Kilka dni temu przyszło mi odwiedzić po latach Łebę i wydmy ruchome. Rozczarowanie niemożnością zobaczenia więcej niż prawie nic (czyli tego, co przeciętny turysta ma u nas prawo zobaczyć), postanowiłam na chwilę stać się prawdziwą turystką. I tak powstał pomysł na zdjęcia w konwencji amerykańskiego lukierkowego kalendarza.... Zapraszam :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Marek Keller... guru studentów... i mój guru.... jedna z trzech osób, za którymi zdarzyło mi się ryczeć... Brak mi słów... Nie wyobrażam s...
-
Tosia nie przestaje nas zadziwiać w swej ekspresji emocjonalnej.... A jakież zdziwienie budzi ona u piesków płci przeciwnej!!! ;)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz